Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
About Me Member Deviously Deviant DiabelskiePiorkaPoland Recent Activity Deviant for 1 Year
Needs Premium Membership
Statistics 0 Deviations
0 Comments
234 Pageviews

Newest Deviations

No deviations yet.

Favourites

No favourites yet.

Watchers

29.12.2008

Mon Dec 29, 2008, 4:40 AM
  • Mood: Mortified
  • Listening to: Jakieś Evanescence w tle.
Miałam dziś obrzydliwy sen. Kto wrażliwy, niech nie czyta. Ale dobrze by było, by chociaż jedna osoba przeczytała, bo w takim celu tutaj to piszę.
Nie wierzę w zabobony, od razu to mówię._. Ale jak człowiek nawet gdzieś tam w tle swej głowy ma takie przeświadczenie, że od zawsze tak w kółko gadali, że 'jak tego nie zrobisz, to będzie to, to i to' to sam na siebie nieszczęście sprowadza.__. A ja nie chcę przypadkiem czarnowidzieć dziś przez cały boży dzień.
Chodzi o to, że jak ci sie coś złego sni, warto to komuś powiedziec, aby się nie spełniło>.>
|'Diabelskie Piórka' Fanarts |'Diabelskie Piórka' Disactivated Site |'Diabelskie Piórka' Only&True Web |Author's DA|

Day Two: The malkontention.

No wiecie. Muszę to wygadać, więc będzie gadane. Może później dojdzie coś robionego.

A ponieważ w domu atmosferę mam niezbyt zjadliwą (znowu się zrobił z małej chmury duży deszcz, ech, ech) to ciężko o słuchacza pod ręką, chyba, że se wyjdę na balkon i zacznę drzeć przysłowiowego ryja na pół osiedla. A tego to mi się nie chce i to nie ze względu na szacunek dla świetego spokoju sąsiadów, ale własnego gardła (taka jestem wredna, o!).

A co mi się śniło? Już mówię.
Pokrótce: byłam w jakiejś szkole późną nocą, acz neony lamp gładko przyświecały i byłam na jakimś konkursie rysowniczym. Rzecz polegała na tym, by narysować złotą ważkę jakiegoś mangowego elfa, który przybył ten konkurs prowadzić (nie brzmi tak źle, prawda?XD Miłe złego początki). Mieliśmy na to jakieś trzy godziny, więc cała grupa tak ze dwudziedstu osób uganiała się po całej szkole za ta ważką, która gdzies się ukryła i znikła (a przypominam, że było to nocą, świeciły światła lamp ulicznych z okien jenoż jedynie a i żeby było weslej, cała szkoła była w przescieradłach, jakby komuś się chciało robić z korytarzy miliony małych pokoików). W pewnym momencie pokazał mi się ten elf i mi dał jakieś fory w postaci obrazka uśmiechniętej dziewczynki z wiankiem kwiatków na głowie (a był to obrazek pastelowy na fioletowym papirusie - szczegóły, achXD), co na spółkę z jakąś piegowatą dziewczyną wyrysowałyśmy z braku pomysłów na to, co narysowac, skoro tej ważki nigdzie nie byłoXD Jednak dziewczę okazało się szybsze i konkurs wygrało (wciąz nie brzmi tak źle, prawda?XD Słuchajcie dalej) - okazało się, że wygrana w tym konkursie jest jakimś upustem w nowym reality show, w którym można sobie wybrać co się będzie na oczach widzów robiło. No to wybrało sobie dziecko zrobienie tatuaża na pół pleców i ponoć to była najlżejsza możliwość ze wszystkich dostę;pnych. Potem miałam jakieś wizje w postaci przeprowadzania indywidualnych rozmów z każdym uczestnikiem, w którym każdy podpisuje jakiś kontrakt bezpieczeństwa, bierze całą odpowiedzialność na siebie za wszystko co się z nim stanie i zgadza się na wszystko co mu tu zaproponują. No i potem zaczęło być coraz obrzydliwiej, uczestników zamykano w jakichś sztaniach w tej szkole, podczas gdy za tymi szatniami była normalna stołówka z jakiejś podstawówki w której dzieciaki jadły i biegały sobie a i dorośli przechodzili zaraz koło drzwi na drugi koniec korytarza. Okazało się potem, że do tego tatuaża na pół pleców dochodzi tatuaż nmna całej reszcie ciała, jakieś punkowe wyskubanie włosów i zrobienie dziurek w nieokreśłonej liczbie na nieokreslonej powierzchni ciała. Jedna dziewczyna zgodziła się na jakąś wypalankę, inna na coś, co było tak wstrętne, że teraz już nawet nie mogę przypomnieć sobie co to było, a z kolei największą ektremalnośc popełniło dwóch chłopaków - jeden gitarzysta zgodził się na obcięcie sobie obydwu rąk do podramion i wypróbowywanie nowych elektronicznych protez, które mu mogli zabrać jezeli nie wygrał programu, zaś drugi, na takich samych warunkach, pozwolił se obciąć nogi do podudzia. Tyle, że protezy jakie mu załozyli nie były wcale doskonałe i bardzo szybko tego pożałował.
Pamiętam jak miałam potem migawkę, że siedze w jakimś futurystycznym mieście przyszłości i mój współlokator pije jakąś oranżadę, nudzac się niesamowicie przy któryms tam odcinku z kolei - dwójka poobcinańców została już całkowicie przemieniona w jakieś blaszaki za pomocą kolejnego obcinania części ciała i ich reparowania za pomocą maszyn, podczas gdy jedna z dziewczyn wpadła w jakąś histerię, że ona nigdy nie myślała, że to się tak skónczy czy coś w tym stylu. Zapytałam współlokatora jak może oglądać coś takiego, to mi odrzekł, że reality show są od tego by szokować, a wtym nic szokującego nie ma, wszak ludzie zrobią wszystko dla pieniędzy, a poza tym oczywiste jest, że niedługo któryś się załamie i będzie wrzeszczał, ze już więcej nie wytrzyma i jakie to nudy lecą w telewizji.

...

Obudziłam się i czułam namacalnie przelewanie się adrenaliny w moich nadnerczach... nigdy więcej nie będę jeść "czegoś ciepłego" po godzinie dwudziestej choćby maman miała z tego powodu rozłozyć się krzyżem na podłodze a ja miałabym śnić o samym jedzeniu. Lepiej o jedzeniu niż czymś takim.

>.>"

Um.

Zrobione: Nic.

Niezrobione: Cała reszta.

deviantID

No deviantID yet.

Devious Info

  • Current Residence: This & Other side
  • Personal Quote: Devilish Feathers is what this world is made of.
  • Tools of the Trade: Souls

deviantART Community Board

[x]

Comments


No comments have been added yet.

Site Map